Obserwatorzy

piątek, 30 maja 2014

Chór sierot - Sophie Hannah - recenzja


tytuł - Chór sierot
autor - Sophie Hannah
tytuł oryginału - The Orphan Choir
data wydania - 19 marca 2014
liczba stron 272


  Gdy przeglądałem ofertę wydawnictwa Burda Książki, ujrzałem zwykłą okładkę z niezwykłym opisem, jeszcze ten tajemniczy tytuł ... od razu wiedziałem, że to coś dla mnie. Jak zwykle moja intuicja nie myliła się.

 Książka zaczyna się gdy nasza główna bohaterka - Louise idzie na skargę do swojego sąsiada o zbyt głośne puszczanie muzyki. Jednak to nie skutkuje, Lou dzwoni po odpowiednie służby,lecz gdy pani przydzielona do sprawdzania sytuacji przyjeżdża muzyka cichnie. Louise dostaje dziennik hałasów i w nim ma się wpisywać, za każdym razem kiedy jej natrętny sąsiad będzie chciał zagłuszyć ciszę. Bohaterka ma też syna,który jest chórzystom Colleg'u w Cambridge. Sąsiad zaczął teraz włączać kobiecie muzykę chóralną, ona nie mogąc już tego znieść kupiła dom na wsi. Jednak to nie zapewniło jej spokoju , chór nadal śpiewa.

Sophie Hannah urodziła się w 1971 roku w Manchester. Jest angielską poetką, autorką książek dla dzieci i powieściopisarką.
Od 1997 do 1999 była stypendystką Commoner w Creative Arts w Trinity College, Cambridge , a od 1999 do 2001 była pracownikiem naukowym w Wolfson College, Oxford . Obecnie mieszka z mężem i dwójką dzieci w Cambridge . Swój pierwszy tomik wierszy "Hero i Girl Next Door" wydała jeszcze na studiach, w wieku 24 lat. Pierwszą powieść "Twarzyczka" wydała w 2006 roku.

Jest tutaj poruszany problem matki, która straciła dziecko, z którym zawsze spędzała czas. Książka pokaże do czego może doprowadzić chęć jego odzyskania. Niestety nikt nie rozumie, dlaczego rozłąka dała jej tak w kość, nawet własny mąż nie podziela z nią wspólnego zdania.

Bardzo polubiłem Lou, milo spędziłem czas na poznawaniu jej problemów, śledzeniu uważnie każdej strony z dziennika hałasów, który rzetelnie prowadziła.
Sophie Hannah tworzy wielopoziomowe thrillery psychologiczne. Gdy powoli zaczyna się czegoś domyślać, autorka obraca sprawy o 180 stopni, a zakończenie utwierdza w przekonaniu, że wszystko o czym się dotychczas myślało jest zupełnie inne.

Książka była naprawdę dobra, jednak czytałem ją bez większych emocji, no, prócz końcówki w, której łezka w oku się kreci. Bohaterzy byli bardzo mało przewidywalni, nie szablonowi. Sam bardzo się dziwiłem ich postępowaniem.

Autorka pisze wszystko świetnym językiem, czytając książkę śledzimy monologi, wcześniej wspomniany dziennik hałasów. Tak samo zaskoczył mnie styl, jest bardzo oryginalny. Jednak z tych wartości estetycznych da się  wyciągnąć kilka mankamentów. Muszę jednak przyznać, że spodziewałem się czegoś innego, świeżego, a dostałem bardziej obyczajówkę. Może nie zupełnie ale na pewno przez pierwszą połowę. To ostatnie strony najbardziej zapunktowały nieoczekiwanym zwrotem akcji.

Mimo kilku niedociągnięć oceniam Chór Sierot na bardzo dobry z plusem, chętnie przeczytam coś jeszcze tej autorki.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Burda Książki

27 komentarzy:

  1. Fajna recenzja. Niestety nie jest to raczej książka dla mnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest dobra, lecz jeśli nie jest to twój gatunek to szkoda, abyś tracił swój czas.

      Usuń
  2. Mimo to jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. ;)
    Ale ważne, że Tobie się spodobała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jednak mogłaby ci się spodobać.

      Usuń
  3. Nad książką się zastanowię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz mi dać znać, czy się zdecydowałaś:)

      Usuń
  4. Muszę się zastanowić, skoro piszesz, że aż tak nie zachwyca...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli będę miała okazję to zajrzę, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta okazja nadarzy się już niedługo :)

      Usuń
  6. Hi hi, taki dziennik hałasów i mi by się przydał :)
    Co do samej książki widzę po Twojej recenzji, że nie wzbudziła w Tobie aż tak wielkich emocji. Szkoda. W takim razie chyba i ja spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu spodziewałem się czegoś innego ...

      Usuń
  7. Zgadzam się z cyrsia, mnie też raczej by się taki dziennik przydał. Recenzja ciekawa jednak raczej książka by mi nie podeszła, gdyż gustuję w innej literaturze. Zapraszam do mnie.
    http://experience-the-story-again.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie szkoda byś straciła swój cenny czas na coś co ci nie podejdzie.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, książka zapowiada się ciekawie i może gdy będę miała okazję to po nią sięgnę, jednak jak na razie nie brak mi ciekawszych pozycji, więc szybko to raczej nie nastąpi... Taki dziennik hałasów, na pewno przydałby się moim sąsiadom, gdy włączam zbyt głośno muzykę...dobrze, że takiego nie mają :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niegdy niemam czasu na przeczytanie wszystkich ksiżkek.

      Usuń
  10. Hm. Nie sądzę by to był mój typ książki, a skoro twierdzisz w dodatku, że powieść nie jest jakaś specjalnie wyjątkowa to... tak, zdecydowanie rezygnuję. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam książkę tej autorki " Trauma" ale jakoś się za nią zabrać nie mogę ;) Myslę, że po tą też bym szybko nie sięgną. Mimo wszystko dziękuję za recenzję bo jak wiadomo poświęcasz wtedy swój cenny czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tę książkę bardzo chciałbym przeczytać.

      Usuń
  12. Mnie także przyciągnął już sam tytuł. Koniecznie muszę dorwać tę książkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam twoją opinie o niej :)

      Usuń
  13. Sophie Hannah ma specyficzny styl pisania, można go lubić lub nie. Ja należę do tej pierwszej grupy. Niektóre jej powieści są gorsze inne lepsze. Przeczytałam już 3 książki autorki i planuję poznać kolejne. Najnowszą też mam oczywiście w planach.:) Najbardziej podobała mi się "Twarzyczka" - polecam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarzyczkę muszę przeczytać, bowiem bardzo lubię książki autorki.

      Usuń

Szanowny czytelniku!
Zostaw ślad po sobie, na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Jeśli nigdy nie bylem u Ciebie daj swój namiar.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania moich innych wpisów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...