Obserwatorzy

poniedziałek, 9 grudnia 2013

"Maximum Ride. Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne" - James Patterson

Oto bestseller Jamesa Pattersona - przygoda, tajemnica i sensacyjna akcja spod pióra mistrza! 
tłumaczenie: Maciejka Mazan
tytuł oryginału: Maximum Ride: Saving the World and Other Extreme Sports
seria/cykl wydawniczy: Maximum Ride tom 3
wydawnictwo: Hachette Polska
data wydania: 25 marca 2013
ISBN: 9788378490777
liczba stron: 296


Znowu recenzja o Max i jej latających przyjaciołach. Chyba już z nimi zanudzę was na śmierć :D Ale mam dla Was jeszcze jedna wiadomość, została mi do czytania czwarta cześć :D

Max spotyka na swojej drodze doktor Martinez i postanawiają jej usunąć czipa. Niestety zabieg kończy się źle dla Dziewczyny. Traci czucie w ręce. Głos w jej głowie nie odzywa się do niej. Dziwnym trafem znów znajdują się w Iteksie. Tam ludzie twierdza w przekonaniu, ze dotychczasowe wszystkie ich przygody to jeden wielki sen - eksperyment, w którym mieli za zadanie poznać ich emocje i uczucia. Okazuje się ze jednak to nie prawda i uciekają jak najdalej. Maximum Ride zaprzyjaźnia się z Arim, jej wiecznym wrogiem. Przyjaciele - zawsze nie rozłączni, aż do teraz - Podzielili się na dwie grupy w jednej była : Max, Kuks, Angela i Total oraz Ari, a w drugiej Iggy, Kieł i Gazik. Dziewczyna jednak odzyskuje czucie w ręce i poznaje swoja matkę. Teraz wrogami młodzieży staja się Fruwolki, metalowe ptaki. Kim okażą się rodzice Max? Co czeka ich w tym tomie ? Musicie się koniecznie dowiedzieć.

W tej książce było troszkę wątku miłosnego, ale na prawdę nie wiele. Przyjaciele byli wystawieni na wiele prób , podzieli się na grupy. Mianowicie z błahego powodu, myślę ze chodziło w dużej mierze o to ze Ari poleciał z nimi. Czytelnik czytając zwiedza Francję, Niemcy, przede wszystkim gorące plażę. Według mnie jest to jak na razie najlepsza część. W tym tomie było przesłane więcej uczuć, można było płakać ze śmiechu od komentarzy jakie prawiła Max czy tez gadający pies Total. Czasem były momenty w których zapierało dech w piersiach. Pewnie jak czytaliście tamtą moja recenzje powiecie ze raz pisze ze nie ma emocji a raz ze są, ale na prawdę ten tom jest o wiele lepszy i nie tylko pod względem emocjonalnym, ale i pod względem stylu jaki autor wykreował. Pewnie nabrał już trochę większego doświadczenia, i styl był lepszy niż poprzednio. Nie było aż tak dużo tych przeciągań typu dlllluo itp. Jednym z niemilych wrażeń było pisanie wymowy takiego jednego człowieka : Zamiast czego pisało Hego i takie rożne  wzmianki na literę "H". Język był zrozumiały dla czytelnika, wiec nie czyniło to jakiejś tragedii. Bohaterzy? - tacy jak zawsze- przeciętni. Dużym plusem jakim lubię w książce są nieoczekiwane zwroty akcji i zaskakujące wydarzenia. "Maximum Ride. Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne" to powieść która zaskakuje. Ta książka jest dużo lepsza od poprzednich Polecam wszystkim i daje 5/6.

Książka bierze udział w wyzwaniu:  Czytam Fantastke
Za książkę dziękuję :

11 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie ;)
    Zapraszam do siebie na konkurs :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam do tej pory tom pierwszy, ale ten również mnie ciekawi, świetna historia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz przeczytać :)

      Usuń
  3. Zaciekawiła mnie Twoja recenzja :) Chyba po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nic nie stoi na przeszkodzie :)

      Usuń
  4. Ale sie dzieje w tej części! :) Zawrotna akcja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogóle to zapomniałam dodać, ze te okładki są bardzo fajne, wyglądają jak plakaty kinowe filmów akcji!

      Usuń
    2. Jak dla mnie wcześniejsze okładki były lepsze.

      Usuń

Szanowny czytelniku!
Zostaw ślad po sobie, na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Jeśli nigdy nie bylem u Ciebie daj swój namiar.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania moich innych wpisów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...