Obserwatorzy

sobota, 23 listopada 2013

Maximum Ride: Zegnaj, szkolo - na zawsze. Recenzja.


Maximum Ride to historia nastolatki Max, która potrafi latać, i piątki jej niezwykłych przyjaciół, którzy po wielu eksperymentach uciekli z laboratorium i próbują poznać historię swojego istnienia.  
Maximum Ride: Żegnaj, szkoło - na zawsze
Autor: James Patterson 
tłumaczenie: Maciejka Mazan
tytuł oryginału: Maximum Ride: School's Out-Forever
seria/cykl wydawniczy: Maximum Ride tom 2
wydawnictwo: Hachette Polska
data wydania: 25 marca 2013
ISBN: 9788378490760
liczba stron: 302
Moja ocena : 4,0/6

Zapewne każdy z nas kiedyś chciał latać, lecz niestety ta chęć zostało to   tylko marzeniem - nierealnym do spełnienia...  Max lata,ale co z tego? Kto chciałby być zmutowanym genetykiem, posiadającym skrzydła i ptasie DNA?  
My marząc, a bynajmniej ja sobie tego tak nie wyobrażałem, chciałem po prostu unosić się w powietrzu, bez skrzydeł, bez ptasich genów no ale cóż. Maximum, Kieł, Iggy, Kuks, Angela i Gazik muszą się z tym pogodzić. Gdy byli mali zostali porwani swym rodziną i przetransportowani do laboratorium zwanym szkolą. Po ostatnich przygodach które zostały opisane w tomie 1 paczka przyjaciół wpada w ręce FBI. Anne z federalnego biura śledczego postawiania się nimi opiekować. Gdy przeprowadzają się do jej domu, kobieta zapisuje ich do szkoły. Jednak nie takiej w której pachniało chemikaliami i zostawali zmuszani do badan, tylko takiej  zwykłej nudnej szkoły, z pozoru bezpiecznej. Okazuje się iż w tej "bezpiecznej" szkole czeka na nich niebezpieczeństwo, a dzieci z dnia na dzień odkrywają nowe super- moce.


Maximum Ride: Żegnaj, szkoło - na zawsze jest książką, która porusza wiele problemów ludzi młodych, młodzieży.   Bohaterzy nie maja rodziców, muszą być do czasu kiedy nie zjawia się Anne zdani tylko na siebie. Kobieta niby się stara, ale dzieci jej nie ufają. Rozumiem ich , z dnia na dzień zjawia się osoba która chce się tobą zaopiekować a do tej pory radziłeś sobie całkiem sam. Jest to rzecz normalna, dziwnie by było jeśli było by inaczej. Z każdą z ich podroży w powietrzu zapoznajemy się z coraz to nowszymi zakątkami świata, o których nie miało się pojęcia. Pozycja niestety nie jest emocjonalna. Czytając ją nic nie czułem, po prostu nie przelewała żadnych emocji. Być może przekaz autora był dla mnie niejasny. Przy niej najbardziej wrażliwy człowiek nie popłakał by się ani największy dowcipniś nie zaśmiał by się. Na ten temat tyle bo to nie jest najważniejsze. Jednym z plusów tej ksiazki są bohaterzy.  Bardzo polubiłem każdego z osobna nawet Ari - likwidator miał swój urok. Nie byli oni jakoś ambitnie stworzeni ale jak napisałem wyżej swój urok mają .  Przejdźmy dalej, książka jest napisana tak prostym jerzykiem ze 6-cio latek by ja zrozumiał . Jest tak prosta, a jej styl nie jest powalający. Były użyte tez tam takie słowa jakich nie cierpię, takie jak by przeciąganie  typu "baaaardzo, dłuuuugo " itp. których nie znoszę . Szczerze to nie wiem jak te ksiazki stały się takie popularne, skoro są napisane tak mało wybitnym jerzykiem. Zauważyłem tez częste powtórzenia. Książce dałem trochę naciąganą 4, za fabule. Mam jeszcze do przeczytania dwa tomy ale je na pewno przeczytam dzięki nieoczekiwanym  zwrotom akcji i zaskakującymi wydarzeniami 

Podsumujmy- Maximum Ride: Żegnaj, szkoło - na zawsze  ma trochę niedociągnięć i minusów ale ma tez plusy. Nie jest zła. 


Za przeczytanie dziękuje hachette
______________
książka bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastyke


15 komentarzy:

  1. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Książkę mam w swoich czytelniczych planach :) Bardzo chcę ją przeczytać, wydaje się być ciekawa. Jak ją spotkam, to czemu nie :D
    Pozdrawiam, Avenix

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko najpierw przeczytaj tom 1 :D
      Ciekawa jest, tylko styl nie przypadł mi do gustu :/

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 3 tomy tej serii w domu i już niedługo muszę się za nią zabrać :).

    Ja dopiero zaczynam i zapraszam do siebie, Kahori

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałem, całkiem fajna książka, chociaż mnie nie wciągnęła tak bardzo i trochę dłużej ją czytałem niż inne :) Po za tym fajny ten nowy wygląd, dużo detali :)
    Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko, ja z chęcią sie zapoznam, bo pierwsza część niesamowicie mnie wciągnęła.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Znowu okładka kojarzy mi sie z filmem! I to nawet wiem z jakim - z Mission Impossible... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie widzę dużego podobieństwa :D

      Usuń
    2. Nie wiem która to część, ale wiem że na plakacie był Tom Cruise z rękami w kieszeni w jakimś ciemnym ubraniu, na takim żółto-pomarańczowym tle. :) Dlatego mi sie tak skojarzyło z ta okładką.

      Usuń
  8. Jak uważasz-mi tam książka bardzo się podobała, a wielkim plusem są riposty od stada :D Ale chyba ich jest najwięcej w 3 części, którą właśnie przeczytałam :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Szanowny czytelniku!
Zostaw ślad po sobie, na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Jeśli nigdy nie bylem u Ciebie daj swój namiar.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania moich innych wpisów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...